Proszę czekać - trwa ładowanie treści

Antykwariat fantastyka literatura piękna

AMERYKAŃSKA KSIĘŻNA. Z NOWEGO JORKU DO SIEDLISK

Kod produktu: K9193
AMERYKAŃSKA KSIĘŻNA. Z NOWEGO JORKU DO SIEDLISK
Tytuł: AMERYKAŃSKA KSIĘŻNA. Z NOWEGO JORKU DO SIEDLISK
Autor: VIRGILIA SAPIEHA
Wydawnictwo: KARTA
Rok wydania: 2019
Format książki: 205 x 145 mm
Ilość stron: 312
ISBN: 9788365979315
Okładka: miękka
Stan ogólny:

bardzo dobry

Uwagi: minimalne przybrudzenia boków
Punkty rabatowe: 220 pkt.
Cena: 22,00 zł

Poleć znajomemu poleć
Zadaj pytanie sprzedawcy pytanie

Opis książki

W 1933 roku młoda Amerykanka przyjeżdża do Polski jako żona księcia Pawła Sapiehy. Trafia do egzotycznego świata polskiej arystokracji, w którym nowojorskie wychowanie musi skonfrontować z zastaną tu rzeczywistością. Z tej perspektywy spogląda na stosunki społeczne panujące w II Rzeczpospolitej, poznaje ówczesną elitę, obserwuje nadchodzącą wojnę oraz upadek państwa. Z wrodzonym talentem pisarskim, niepozbawionym ostrza krytyki, odmalowuje fascynujący obraz epoki. Po wybuchu wojny wraca do Stanów Zjednoczonych, gdzie zostaje cenioną postacią życia literackiego.

 
„Świeże i niezwykłe ujęcie przedwojennej Polski. Wiele z tego, co – jak nam się wydaje – pamiętamy o latach 20. i 30. ubiegłego wieku, jest truizmem i stereotypem. Ta książka zadziwi współczesnych czytelników pełnym zrozumienia, choć dalekim od romantyzmu opisem świata, który przeminął”.
(Anne Applebaum)
 
Wyruszyliśmy przez główną bramę zamku, osiem paradnych koni, a wszyscy cali w radosnych rumieńcach. Był to uroczysty widok. Przejechaliśmy podjazd w szybkim tempie, minęliśmy bramę i znaleźliśmy się w miasteczku. Dzieci, chłopi i mieszczanie tłoczyli się na uliczkach, żeby na nas popatrzeć. Trąbki zagrały ponownie, aby ludzie usunęli się z drogi. Alfred uchylił kapelusza przed obserwatorami.

– Ludzie bardzo lubią nas oglądać – powiadomił mnie, wprawnie powożąc czwórką koni i skręcając przy rogach ulic.

Tutaj zakładano, że człowiek zostanie tam, gdzie się urodził. Jego droga była wytyczona i musiał po prostu nią podążać. Nawet sami chłopi tak uważali. 'Co było dobre dla naszych rodziców, jest dobre i dla nas' – powiedziała wcześniej jedna z kobiet. Nikt tu nie zadawał dzieciom pytania, które w Ameryce jest na porządku dziennym: 'Kim chcesz zostać, kiedy dorośniesz?'. Polska była republiką, ale nie istniała w niej równość szans.